Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sezon na lwy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sezon na lwy. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 22 grudnia 2014
"SEZON NA LWY" w PEŁNEJ WERSJI!!!
Rozsiąść się wygodnie z przyjaciółmi, zgasić światło, włączyć pełny ekran i ruszyć w fascynującą przygodę "Sezonu na lwy" :)
czwartek, 17 lipca 2014
sobota, 21 kwietnia 2012
SKOK
Przygotowywałem się do skoku. Rozgrzałem kończyny, udeptałem trawę i rozejrzałem się wokoło. Obadałem czy kieszenie dalej pełne są miłości i wiary w ludzi, czy z plecaka nie wysypuje się czasem pozytywne myślenie. Strach pomyśleć gdyby pękł szew. Zrobiłaby się dziura bura i mnie struła...brrrr. (Swoja drogą ciekawe jest to, że tyle stworzeń na świecie ma puste kieszenie, a pełne portfele. U mnie jest dokładnie odwrotnie, bo noszę niemodne spodnie).
Przygotowywałem się do skoku. Sprawnym okiem oceniłem kierunek i kąt skoku. Podziękowałem Wyspie za wszystkie dobre i złe rzeczy, jakie się na niej przydarzyły, nabrałem powietrza w płuca, wody w usta i wiatru w żagle. Skoczyłem. Z Zawziętością pasikonika leciałem przez 3 godziny w słoneczku ponad chmurami. Na tej wysokości kawa kosztuje trzy euro.
Po drodze spotkałem Wiosnę. Sunęła powoli uśmiechając się sennie. Była wspaniała! Piękna tak ogromnie, aż puściły mi hamulce... Podskoczyłem do Niej, spojrzałem w urocze oczy i zanurzyłem się w Jej ustach. Całowaliśmy się namiętnie w rozkosznych chmurach, zawstydzone Słońce pokryło się buraczanym blaskiem. Baśniowo.
Potem pognałem naprzód, gdyż byłem szybszy niż senna Wiosna. Obiecałem zgotować Jej powitanie i pościelić łąkę.
Lądowanie obyło się bez problemu. Podróż zakończyłem na jakimś polu Balice koło Krakowa. Małymi skokami dotarłem do mojego lwa grzywiastego i jazda w Polskę! O kolejnych 10 projekcjach rozsianych po całym kraju dowiedzieć się można TUTAJ.
Ale co się działo ze mną przez te 5 miesięcy? Niełatwo to wyjaśnić. To był trudny czas. Nękały mnie lęki, smutki i jakieś nieokreślone psychozy. Słowem czułem się źle. Nie chciałem tym zarażać. Nie chciało mi się pisać, nic mi się nie chciało. Pragnąłem tylko zasnąć w cieple, nie myśleć. Gnałem na południe, aby uciec przed Zimą. Było zimno bardzo, grudzień i styczeń to nie są najlepsze miesiące do nocowania pod namiotem. Szczególnie kiedy człowiek czuje się paskudnie.
Postanowiłem jednak nie stresować się swoim własnym dołem. Pozwoliłem sobie być smutnym. Absolutnie wszystko wokół nas jest w ruchu, więc emocje, radości, depresje również przychodzą i odchodzą. Czasem złość na siebie, rozczarowanie, apatia i pretensje do świata, gniew i bezsilność miażdżyły mi umysł, ale pozwalałem sobie na to, nie starałem się być innym, niż byłem. A byłem wtedy malutki, bezsilny, zły i użalałem się nad sobą...
W tym chaosie wytworzyłem sobie drugiego JA, który obserwował mnie samego. Tylko obserwował, nie oceniał. Drugi JA był spokojny i po prostu patrzył sobie. Na te wszystkie moje emocje, na te wszystkie moje twarze, na te wszystkie moje maski. I teraz, po kilku miesiącach, widzę, że był to przełomowy ruch w moim życiu. Próbowałem obserwować się już wiele razy wcześniej, ale dopiero teraz drugie JA zatwardziale stoi przy mnie dzień i noc. I pomaga. Jest niezbędne. Teraz SIĘ widzi więcej i czyściej.
I jeszcze dużo innych rzeczy nauczyła mnie ta wyprawa. Poznamy je w moim kolejnych opowieściach. W końcu zostałem ministrantem na misji katolickiej w Bułgarii oraz okupowałem Ziemię Niczyją na Cyprze. Wkrótce.
wtorek, 8 listopada 2011
SEZON NA LWY - projekcje jesień 2011
Ruszam z kolejnymi pokazami filmu "Sezon na lwy"! Wszystko jeszcze dogrywam, masa z tym roboty. Jak tylko pojawią się oficjalne potwierdzenia cały program będzie można znaleźć tutaj na blogu.
A tymczasem pierwsze pokazy odbędą się w:
14.XI.11 JELENIA GÓRA - "Orient Express" godz. 19:00 KLIKNIJ
15.XI.11 WROCŁAW - "Włodkowica 21" godz. 20:00 (KLIKU)
16.XI.11 KALISZ - "Frajda" godz. 19:00 (KLIK)
24.XI.11 OPOLE - "Come in" godz. 19:00 (here)
25.XI11 PIOTRKÓW TRYBUNALSKI - "Filmówka Pub", godz. 20:30 (TU)
26.XI.11 KAZIMIERZ DOLNY - "Folwark Walencja", godz. 19:00
Zapraszam Wszystkich!
piątek, 3 czerwca 2011
Wzruszenia łzy ronią również lwy...
Pasikoń ledwie żywy, z do kolan wywieszonym jęzorem, dobrnął do końca trasy i padł. Długo leżeć nie będzie, choćby nawet mu się należało, to jednak do zrobienia wiele, czasu jak zwykle za mało, a siwiejący wiatr skał kruszyć nie przestaje.
Z miesięcy dwóch niezakłopotane dane:
- 31 pokazów "SEZONU NA LWY" w 24 miastach Polski,
- 6095 km przejechanych autostopem pomiędzy pokazami (wydaje się niewiarygodne? wystarczy policzyć:) (tylko 3 razy przejechałem się ciuchcią pkp),
- najliczniejsza publiczność - JAROCIN - ponad 200 osób,
- standard - 30-40 osób,
Najweselsze puby:
ŻESZUFF ("Remont")KRAKÓW ("Artefakt-cafe")
EŁK ("Smętek")
GDAŃSK ("Szafa")
PIOTRKÓW TRYBUNALSKI ("Spirala")
- najmocniejsze ekipy:
ŻESZUFF, AUGUSTÓW, WODZISŁAW ŚLĄSKI,
PIOTRKÓW TRYBUNALSKI
- najpiękniejsze kobiety:
ŻESZUFF, KONIN (olaboga!),
- rekordziści:
STOKROTKA (około 15 pokazów:)
P.A.L.PAPIER (6 pokazów)
AGATA! (5 pokazów)
STOKROTKA (około 15 pokazów:)
P.A.L.PAPIER (6 pokazów)
AGATA! (5 pokazów)
NALEŚNIK (4 pokazy)
I gdzie ta praca...?
Do majowej trasy dołączyła do mnie Stokroć.
Ach, jakie to romantyczne! Stokrotka z pasikonikiem na majówce, ach!
W drodze do Suwałk złapaliśmy... Niemca!
Yoyo jechał wielką cieżarówką-domem dookoła Bałtyku. W Polsce po raz pierwszy. Z podróży po Europie znał wielu polskich punków i spodziewał się, że w Polsce pozna ich jeszcze więcej...
Yoyo przejechał szerokość Polski i nie spotkała go żadna przygoda, nie poznał żadnych Polaków. Do czasu, kiedy na mazurskiej drodze stanęliśmy My:)
Noc spędziliśmy u Niemca w ciężarówce, zaparkowanej nieopodal głównego deptaka w Suwałk-ach! Myślę, że Yoyo nigdy nie zapomni akcji z naleśnikami w barze mlecznym. My na pewno też nie:)
Suwalskie ploteczki.
Do zatrzymywania aut, używaliśmy niewidzialnej tarczy z Energii Miłości...
Wschód Polski jest zupełnie inny niż zachód Polski. Dla przykładu (nieco absurdalnego, ale niech będzie) w każdym miasteczku na wschodzie jest pełno lodziarni, do których stoją kolejki ludzi! Ulice mogą obumierać na pustkę, ale przy lodach zawsze jest pełno lodziarzy!
Na chwilunię zahaczyliśmy też o Biebrzański Park Narodowy, gdzie występuje gatunek Zebry Donikąd.
W Augustowie nie mieliśmy szans. Ekipa wzięła nas do siebie i upoiła:) Bawiliśmy się do rana, hulaj dusza!
I graliśmy w Diabelską Grę, których zasad nie powtórzę.
każdy szukał swojego diabełka...
Bawiliśmy się tak dobrze, że aż zapomnieliśmy ze sobą wziąć naszego didgeridoo...
W "Spirali" w Piotrkowie Trybunalskim Stokrotki już nie było. A my rozmawialiśmy po projekcji w Ciemności:)
Załogę z Piotrkowa trzeba odwiedzić! Tworzy w "Spirali" zarąbisty klimat! Jeden z kolegów przy końcówce projekcji, totalnie zaaferowany, oczy na wierzchu, pyta mnie, czy
będę przez następne 30 minut, czy mam zamiar się oddalić. Wrócił z saksofonem, wziął mnie do kibla i mówi: "stary, ja Ci muszę to zagrać!" - i zaczął grać... ja pierdolę... piękne to było... dziękuję...
będę przez następne 30 minut, czy mam zamiar się oddalić. Wrócił z saksofonem, wziął mnie do kibla i mówi: "stary, ja Ci muszę to zagrać!" - i zaczął grać... ja pierdolę... piękne to było... dziękuję...

Ponad 6000km na stopa po Polsce:)
A oto i Łódź
W Poznaniu nocowałem w domu u kumpla, który jest vice-mistrzem Polski w... malowaniu na kawie!
Dla mnie jest mistrzem parzenia kawy z przepięknymi malowidłami. W ogóle to Gaca posiada ogromną wiedzę o kawie. Naprawdę umie ją robić. On kocha kawę. Zresztą cały czas gada o kawie:)
Gaca nie jest poznaniakiem, pochodzi ze Szczecinka:)
A na jesień zamierza otworzyć kawiarnię w Poznaniu, także w Jego imieniu zapraszam miłośników kawy najpierw na filmik. KLIK.
To naprawdę było coś niesamowitego...Dziękuję wszystkim za wsparcie, za radość i śmiech. Za gościnę przepiękną, najprawdziwszą polską gościnę. Za słowa mądre i głupie, za wszystkie życzenia, które się spełnią. Za inspirację do dalszego tworzenia. Za wartości, dla których żyję, i które nie zostały podważone lewarkiem polskiej rzeczywistości. Śmiejmy się, dużo śmiejmy się! Dziękuję, że działacie, że tworzycie, że nie siedzicie przed telewizorem! Dzięki Wam spojrzałem inaczej na Polskę, widzę teraz kwiaty rozbrzmiewające na polskiej łące! Przyszłość należy do Nas i nic tego nie zmieni! Pamiętajcie kochani o Matce Ziemi. Dziękuję za ten Czas!
Ja pojadę dalej, a Wy pamiętajcie o drzewach!
niedziela, 8 maja 2011
MAJOWA TRASA PROJEKCJI FILMOWEJ
Pasikoń ze Stokrotką na Lwie ruszają w kolejną trasę po Polsce!
Nie wszystkie projekcje są potwierdzone, nie wszystkie terminy ustalone, więc będziemy na bieżąco informować o zmianach i dopisywać kolejne miejsca, w których uda się zorganizować pokaz.
Póki co ruszamy na pewno tutaj!
9 V - ŚWIECIE - Oksir, godz. 19:00
http://oksir.com.pl/product, pl,sezon_na_lwy,319.html
10 V - GDAŃSK - Szafa Caffe, godz. 19:00
http://cafeszafa.pl/
12 V - SUWAŁKI - Ogród Letni Rozmarino, godz. 20:00
http://www.rozmarino.pl/
16 V - OLSZTYN -Knajpa Wczorajszego fasonu Pozytywka, godz. 20:00
http://www.facebook.com/pages/ Pozytywka-knajpa-wczorajszego- fasonu/168069956537792
18 V - WARSZAWA - PracoVnia, godz. 21:00
http://pracovnia.pl//index. php?option=com_content&task= view&id=373&Itemid=1
19 V - KRAKÓW - Śródmiejski Ośrodek Kultury, Lamelli, godz. 18:00
http://www.lamelli.com.pl/ podstrona.php?str=1_1
25 V - KATOWICE - Kultowa, godz.20:00
http://www.kultowa.pl/index. php?option=com_content&view= category&layout=blog&id=39& Itemid=97
27 V PIOTRKÓW TRYBUNALSKI, Pub "Spirala", godz 22:00
http://www.facebook.com/pages/Pub-Spirala-Blues/136720973064007?sk=info#!/pages/Klub-Spirala/170653192952664
28 V ŁÓDŹ - Naisadownia Stara Szwalnia, godz. 19:30
http://www.facebook.com/staraszwalnia
29 V - POZNAŃ - U Bazyla, godz. 21:00
http://ubazyla.pl/index.php
Zapraszam wszystkich i nikogo też:)
Nie wszystkie projekcje są potwierdzone, nie wszystkie terminy ustalone, więc będziemy na bieżąco informować o zmianach i dopisywać kolejne miejsca, w których uda się zorganizować pokaz.
Póki co ruszamy na pewno tutaj!
9 V - ŚWIECIE - Oksir, godz. 19:00
http://oksir.com.pl/product,
10 V - GDAŃSK - Szafa Caffe, godz. 19:00
http://cafeszafa.pl/
12 V - SUWAŁKI - Ogród Letni Rozmarino, godz. 20:00
http://www.rozmarino.pl/
13 V EŁK - Pub "Smętek", godz. 20:00
http://www.smetek.pl/dzial-grane
14 V - BIAŁYSTOK - Herkulesy, godz. 22:00
http://www.herkulesy.pl/index.php/home16 V - OLSZTYN -Knajpa Wczorajszego fasonu Pozytywka, godz. 20:00
http://www.facebook.com/pages/
17 V AUGUSTÓW - pizzeria - pub "2 światy", godz. 20:00
http://www.2swiaty.pl/18 V - WARSZAWA - PracoVnia, godz. 21:00
http://pracovnia.pl//index.
19 V - KRAKÓW - Śródmiejski Ośrodek Kultury, Lamelli, godz. 18:00
http://www.lamelli.com.pl/
25 V - KATOWICE - Kultowa, godz.20:00
http://www.kultowa.pl/index.
27 V PIOTRKÓW TRYBUNALSKI, Pub "Spirala", godz 22:00
http://www.facebook.com/pages/Pub-Spirala-Blues/136720973064007?sk=info#!/pages/Klub-Spirala/170653192952664
29 V - POZNAŃ - U Bazyla, godz. 21:00
http://ubazyla.pl/index.php
Zapraszam wszystkich i nikogo też:)
poniedziałek, 25 kwietnia 2011
Lwy też potrafią pływać
Tak to mniej więcej wyglądało w kwietniu, zakręcona trasa! Ja za 20 minut znikam na dwa tygodnie z pontonem na rzeki i w lasy, ale powrzucam kilka zdjęć najsampierw z trasy lwiastej - grzywiastej.
Toć to Sukces był i Dusz tyle, że ach! Porwanych za sobą!
Inspirujące lwie powieki roznieciły Ogień na wieki, i kilometrów autostopem pomiędzy miastami i Radości końca nie widać! A każde miasto Jedno, Ekipa, Załoga i Publika, dziękować dziękować, będziemy sobie dziękować, Kochani! Jak żeście pasikonia ugościli, jak żeście go nakarmili i przyjęli do swych domostw, niech Wam Bóg dobry w małych lwiątkach wynagrodzi! Wdzięczności i Radości tańczą na Nieboskłonie!
Inspirujące lwie powieki roznieciły Ogień na wieki, i kilometrów autostopem pomiędzy miastami i Radości końca nie widać! A każde miasto Jedno, Ekipa, Załoga i Publika, dziękować dziękować, będziemy sobie dziękować, Kochani! Jak żeście pasikonia ugościli, jak żeście go nakarmili i przyjęli do swych domostw, niech Wam Bóg dobry w małych lwiątkach wynagrodzi! Wdzięczności i Radości tańczą na Nieboskłonie!
Pasikoń i Pitek i Stokrotka i Agata w Kłodzku po projekcji (ale kurde oficjalny podpis)
Rzeszów i niezmordowany Pub Remont! To miasto jest GENIALNE!
Tak mniej więcej wyglądało opracowywanie trasy kwietniowej w marcu (kilka godzin dziennie przed kompem, setki mejli, telefonów i nowych kontaktów)
Z Rzeszowa na lwa wsiadła Dębosz Malarka i pognaliśmy razem do Kielc i Krakowa!
Poznań i zajebiaszcza miejscówka "W starym kinie"
Kraków, Klub Artefakt, ktorego polecam wszystkim obserwatorom codzienności:)
(Helmut! Twoje zdrowie!)
Impreza pod Rzeszowem, Boguchwała, czyli JAK SIĘ PIJE TU NA WSCHODZIE!
Do Gdańska z Warszawy zawiozła mnie zajebista podróżniczka Agata:
A teraz Lwy i Pasikoniki odpoczną sobie w wodzie i lesie i na łące:)
Subskrybuj:
Posty (Atom)
.jpg)









